• Wzruszające, smutne, przerażające… wszystkim nie możemy pomóc, a może…



    Codziennie zgłoszenia, prośby, błagania o pomoc dla bezbronnych, chorych, bezdomnych. Staramy się przekazać rady, wskazać jakieś rozwiązania, ale nie możemy przyjąć wszystkich bid. Bezsilność spędza sen z powiek.


    Kontakt: Lipińska Elżbieta: tel. 503-069-502, e-mail elali@przytulpsa.pl

    Ta historia jest dramatyczna. Może mieć szczęśliwe zakończenie.
    Wolontariuszka czeka na telefon, który uratuje kolejne istnienie. Tylko jedno – nie aż jedno.
    Przeczytajcie.
    „Dawno temu był sobie pies..
    Dawno to kilka lat, nie więcej, ale dla takiego psa to prawie jak wieczność…
    Najpierw był uroczym szczenięciem, wesołym i ciekawskim świata.
    Potem zaczał dorastać i z malutkiego brzdaca stał się pięknym, dostojnym dużym psem.
    Może to wtedy przyszedł ten moment kiedy wlasciciele powiedzieli – dość, już go nie chcemy?
    Za duży? za brzydki?
    Jedna chwila, jeden kopniak i z domu Titanic trafił na ulicę
    A z ulicy do schroniska na Paluchu
    Tam codziennie jak większośc psiaków z nadzieją spoglądał przez kraty, z radością witał kolejnych odwiedzających bo wierzył, że wreszcie ktoś go pokocha i zabierze
    I tak się stało.
    Ale to co miało być bajką stało się koszmarem.
    Zamiast dobrego domu – trafił do meliny, zamiast do kochających ludzi – do bezwględnych alkoholików.
    Każdy dzień był walką o przetrwanie, ale jak walczyć, gdy nie ma się sił, bo nie dostaje sie jeść? A gdy dostaje to Titanic zjada wszystko co może i w każdej ilości a to grozi skrętem żołądka..
    Był taki dzień, że Titanic będąc chory – umierał , konał, czołgał się, ale chęć życia i nadzieja, że kiedyś jeszcze jego los się odwróci były silniejsze od śmierci..
    Przetrwał wtedy, ale może nie przetrwać już dziś.
    Wszystkie siły gdzieś uleciały, nawet ta co umiera ostatnia-nadzieja odeszła już dawno i daleko.
    Titanic nie ma już nic ani nikogo..
    To ostatni dzwonek by uratowac tego dzielnego, wspaniałego psa…
    Proszę-on natychmiast potrzebuje pomocy – domu stałego lub tymczasowgeo.
    Trzeba go zabrać od ludzi oprawców, zabrać by wreszcie, może pierwszy raz w życiu-stał się bezpieczny…
    tel.796096481
    Warszawa”

  • Wyżeł Moro już może opuścić klinikę, tylko nie ma dokąd pójść…



    To wspaniały i dzielny psiak. Przeszedł tak dużo, cierpiał, tonął, stracił nogę, ale przetrwał dzięki sile woli i dobrym ludziom. Jego skóra już jest w lepszym stanie, jest odrobaczony, wykąpany i zaszczepiony. Czeka.


    Kontakt: Lipińska Elżbieta: tel. 503-069-502, e-mail elali@przytulpsa.pl

    Każdy kto go pozna kocha go od razu. Moro ma cudowny charakter, jest piękny i rasowy.
    Nie ma nogi, ale porusza się bez problemu. Myślimy o protezie.
    Potrzebuje swojego człowieka lub domu tymczasowego aby mieć to czego potrzebuje najbardziej. Czułości i bezpieczeństwa.
    Prosimy o pomoc dla Moro. Powiedzcie o nim znajomym, rodzinie. Pokochajcie go tak jak my.

  • W tym roku przyjęliśmy już pod opiekę 73 psy. Wsparliśmy też wiele psich dramatów.



    13 sierpnia pojechał do domu Drakuś, 8 sierpnia wydaliśmy Tofika, 2 sierpnia Pikusia. W lipcu znalazły domki Salwa i Sisi. To mało, zważywszy, że tak dużo ich czeka w kolejce.


    Kontakt: Lipińska Elżbieta: tel. 503-069-502, e-mail elali@przytulpsa.pl

    Z tych 73 przyjętych psów 46 oddaliśmy do adopcji. 2 zmarły: Łatek w wypadku, w nowym domu, Niwa przyjechała umierająca i nie udało się uratować.
    2 psy zostały odebrane przez właścicieli.
    Obecnie pozostaje w hotelach 21 psów, 2 w domach tymczasowych.

    Z ubiegłych lat mamy w hotelach 17 psów i drugie tyle w domach tymczasowych. Ich szanse na adopcje są coraz mniejsze.

    Średni miesięczny koszt hotelu to 330 zł, do tego leczenie, karma, szczepienie, odrobaczanie, zabezpieczenie przeciw kleszczom. Ogromne koszty.

    Prosimy o wsparcie i pomoc.
    Na zdjęciach sierpniowi i lipcowi szczęściarze.

  • Sisi niedawno pojechała do nowego domu, domu z kotem.



    Na początku była przestraszona, ale szybko robiła postępy i trzeciego dnia zaczynała się już bawić.
    Pozostał problem z kotem.


    Kontakt: Lipińska Elżbieta: tel. 503-069-502, e-mail elali@przytulpsa.pl

    Dziś otrzymaliśmy zdjęcie, które ewidentnie pokazuje, że pies z kotem mogą być jak brat z siostrą.
    Wszystkiego dobrego! Dużo dużo radości !

  • Sunia z Mińska w potrzebie.



    Zabrana przed chwilą oprawcy. Nie ma się gdzie podziać. Gdy wróci do niego, może stać się najgorsze tak jak z poprzednim psem…
    Potrzebna pomoc.


    Kontakt: Lipińska Elżbieta: tel. 503-069-502, e-mail elali@przytulpsa.pl

    Oto ona. Młoda, do kolana, przyjazna. Uśmiecha się, gdyż nie wie, że jej przyszłość jest pod znakiem zapytania. Powrót do oprawcy lub schronisko w Kutnie.

  • Skarb – to imię nadane przez Wolontariuszkę. Mówi dużo jaki on jest.



    Jest pięknym psem, który większość życia spędził w schronisku. Miał mieć dom, ale ten dom okazał się nie dla niego. Tak bywa.
    Ten niedoszły dom przyniósł mu jednak szczęście. Powoli zapomina o schronisku.


    Kontakt: Lipińska Elżbieta: tel. 503-069-502, e-mail elali@przytulpsa.pl

    Ma swój apartament, spacery, bezpieczeństwo, stabilizację i odwiedziny ukochanej Pani.
    To dużo, ale wciąż liczymy na prawdziwy dom. Może zdarzy się cud…
    To pies nie dla każdego. Duży, niezależny, silny. Wspaniały.

  • Pilotek w nowym domu ma się świetnie !



    Pojechał do domu 2 sierpnia, do towarzystwa Tary, adoptowanej z Fundacji w 2010 roku. Obecnie gościnie przebywa Dżajla, szczeniak, którego rozpiera energia. Dziękujemy podwójnie, a nawet 100-krotnie !!! Wszystkiego Dobrego! Buziaki!


    Kontakt: Lipińska Elżbieta: tel. 503-069-502, e-mail elali@przytulpsa.pl

    Pilotek został wyrzucony w Nowym Mieście nad Pilicą i wkrótce uległ wypadkowi. Przyjęliśmy go do kliniki. Na szczęście obrażenia nie były poważnie i szybko doszedł do zdrowia. Myśleliśmy, że ten niepozorny, chociaż o wyjątkowym uroku i charakterze psiak, będzie z nami dłużej, a tu niespodzianka. Jesteśmy przeszczęśliwi.

    Jego nowa Pani napisała:”Pilotek ma się świetnie. Dziewczyny go kochają, a Dżajla nie daje mu spokoju. Pozdrawiam Krystyna”

  • Moro to wyżeł, który najprawdopodobniej zaplątał się we wnyki.



    Moro został wyłowiony z rzeki w ciężkim stanie, m.in. z ranną, urwaną nogą. Wycieńczony, prawie umierający trafił do schroniska. Tu nie miał takiej opieki jak powinien i zabraliśmy go do Fundacji aby wyleczyć i szukać domu.


    Kontakt: Lipińska Elżbieta: tel. 503-069-502, e-mail elali@przytulpsa.pl

    Moro jest cudownym psiakiem i świetnie sobie radzi na 3 nogach. Wciąż pełen werwy i miłości do ludzi i świata. Szukamy mu bezpiecznego domu.

  • Nasze zwierzaki są takie piękne, kochane, cudowne i tylko domów brak…



    Pan Piotr przyjechał z Gosią do hoteliku i porobili zdjęcia. Przecudne zdjęcia.
    Dziękujemy Wam bardzo bardzo serdecznie. Niech przyniosą szczęście naszym pupilom.


    Kontakt: Lipińska Elżbieta: tel. 503-069-502, e-mail elali@przytulpsa.pl

    Oto niektóre zdjęcia. Będą następne.

  • Zauważyliśmy go zabiedzonego, zagubionego, na przystanku w deszczowy, zimny dzień…



    To było 27 lipca 2011 roku. Mały, starszy, niepozorny i bardzo przestraszony psiak stał trzęsąc się na przystanku w Solcu, k. Warszawy.
    Zabraliśmy go do lecznicy, wyleczyliśmy. Co dalej?


    Kontakt: Lipińska Elżbieta: tel. 503-069-502, e-mail elali@przytulpsa.pl

    I zdarzył się telefon, ten szczęśliwy dla Lipka.

    Dziś Pani Ola pisze:
    „Piszę do Państwa w sprawie Lipka, dostaliśmy pieska ponad dwa lata temu od Państwa, przyjechał do nas do Częstochowy. Bardzo chciałyśmy zaadoptować pieska ze schroniska, tylko nie wiedziałyśmy jak mama zareaguje , ponieważ ma alergie na sierść dlatego wziełyśmy go „na próbe”,do domu tymczasowego. Na całe szczęście wszystko było w porządku.
    Piesek mieszka z nami, jest członkiem naszej rodziny, teraz ma na imię Zefir :) Na początku był zagłubiony, ale bardzo grzeczny i dalej jest z tym, że się już nie boi, „rządzi” na osiedlu, ponieważ jest naprawdę uwielbiany za to jaki jest grzeczny, sympatyczny i śliczny :) i mysle, że naprawde jest szczęśliwy. Załączam kilka zdjęć Zefirka.”

    Pani Olu, dziękuję za wiadomość, za zdjęcia i przede wszystkim za serce dla Zefirka.
    Życzymy Wam wszystkiego najlepszego, przytulcie od nas Lipka !!!

  • Strona 1 z 3512345...102030...Ostatnia »

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress