Rok 2020 był rekordowym w naszej Fundacji, w zakresie liczby przyjętych pod opiekę psów, a także podjętych spraw. Czy to oznacza, że skala bezdomności w Polsce rośnie ?

Pod naszą opieką znalazły się kolejne 233 psy ,w tym 143 to szczeniaki oraz 9 kotów. Dużo z nich wymagało kosztownego leczenia  i pobytu w szpitalu oraz drogich leków.

Najczęściej walczyliśmy o życie i zdrowie zwierzaków przez operacje ortopedyczne, rehabilitację, szpitalne leczenie parwowirozy , kataru kociego, panleukopenii.

Dużym problemem są przyjęte na prośbę wolontariuszy psy, które okazały się dzikie i nie robią oczekiwanych postępów w socjalizacji. Zajmują hotelowe miejsca, gdyż niemożliwa jest ich adopcja w tym stanie oraz blokują pomaganie następnym. Jedną z kilkudziesięciu takich psów jest Gama. Przebywa w hoteliku już pół roku i wciąż można pomarzyć o spacerze z nią…

Sen z powiek spędza nam 5 dzikusów ze schroniska:

Niektórym dzikusom jednak się udaje, jak np. skrajnie wycofane Kredka i Sami mają obecnie cudowne domy, w których kontynuowana jest socjalizacja.

Oprócz przyjęć pomagaliśmy zwierzakom, dla których zabrakło miejsca w hotelikach, a wymagały pomocy. Finansowaliśmy m.in. leczenie, karmę, leki, kastrację budy dla psów i budki dla kotów…

Kontynuowaliśmy akcje sterylizacji i czipowania, w czasie których zaczipowanych zostało 2641, a wysterylizowanych  1704  zwierząt.

Oto kilku naszych ozdrowieńców po bardzo długim leczeniu:

Szczególne miejsce w naszych sercach zajmują psy kalekie i stare. Jesteśmy szczęśliwi, że możemy im pomagać.

Niedowidzącemu Kubie się udało. Zamienił kojec  ze szczurami na ciepłe mieszkanko.

To tylko niektóre spośród 233. Ktoś powie, że kropla w morzu potrzeb, ale my staramy się cieszyć każdym uratowanym życiem i działać dalej.

Ta treść jest dostępna w następujących językach: polski niemiecki

Polub nas na Facebooku

Polub nasz profil i pomóż znajdować nowe domy dla naszych podopiecznych :) Każdy nowy fan to szansa na znalezienie opiekunów adopcyjnych, wolontariuszy i realną pomoc bezdomnym zwierzętom.