Zocha – śliczna suczka, która uczy się ufać na nowo

Zocha to prawdziwa piękność, ale uroda nie uchroniła jej przed bezdomnością i krzywdą. Dziś jest już bezpieczna – znajduje się pod opieką

Aro – cudowny yorczek po śmierci właścicielki. 3,5 kg miłości. Ma już dom – dziękujemy !

Aro to prawdziwe maleństwo – zaledwie 3.5 kg szczęścia, które przez 12 lat dzielił z ukochaną opiekunką. Byli nierozłączni, aż pewnego dnia

Tosia – sunia, która wciaż wierzy w dobro, mimo wszystko… – Tośka ma już wspaniały dom. Dziękujemy !!!

Tosia to młoda, niewielka suczka (ok. 6 kg), która przeżyła ogromną traumę. Po śmierci swojej ukochanej opiekunki została brutalnie wyrzucona. Długo stała

Salwador z lasu…

Piesek przywiązany był do drzewa głęboko w lesie. Kiedy znaleźli go ludzie pies był w stanie wycieńczenia. Nie mógł utrzymać się na

Teriereczka Peppa czeka na swoją rodzinę – ma już wspaniałą Rodzinę – dziękujemy serdecznie !!!

Urocza teriereczka. Przyjechala z nieodpowiedzialnego domu, gdzie jej kolejne szczeniaki ginęły w niewyjaśnionych okolicznościach. Dzis juz jest wysterylizowana, przebywa w hoteliku, nauczyła

Pinki, ok. roczna suczka – ma już wspaniały dom. Wszystkiego najlepszego !

Pinki ma około roku i już zaznała macierzyństwa. Przyjechala do nas z piątka cudnych maluchow. W tej chwili pozostał tylko Pankracy. Pinki

Toska, drobniutka jak sarenka, ma już dom. Wszystkiego dobrego !!!

Toska jest dzieckiem Turny, ośmiokilogramowej suczki. Różni się od mamy kolorem, gdyż budowę, charakter i wielkość odziedziczyła po niej. Tosia ma już

Merlin i jej 4 maluchy mają się dobrze. Te psiaki mają już domy. Życzymy wszystkiego najlepszego !!! Dziękujemy !!!

Oto malutki, jeszcze nieporadny Moro. Na razie najlepiej mu u mamy przy cycu…

Merlin i maluchy mają już swoich nowych opiekunów i wspaniałe domy. Wszystkiego najlepszego. Dziękujemy !!!

Przybyły do nas z bezdomności. W ten trudny, zimowy czas groziła im śmierć… Merlin, roczna, trzynastokilogramowa suczka, trafiła do nas niedawno z

Farcik to malutki, starszy psiaczek bardzo chory… Jest już za Tęczowym Mostem po długiej walce…

Farcik przyjechał z okropnego schroniska. Bez wolontariuszy, bez leczenia, bez troskliwej opieki i czułości. Taka bezsensowna wegetacja wiele lat… Opuścił to paskudne miejsce

Polub nas na Facebooku

Polub nasz profil i pomóż znajdować nowe domy dla naszych podopiecznych :) Każdy nowy fan to szansa na znalezienie opiekunów adopcyjnych, wolontariuszy i realną pomoc bezdomnym zwierzętom.