Aktualności- archiwum

Malutka Marianka po wypadku czeka na dom marzeń.

Dom bezpieczny, w którym nic złego już jej nie spotka. Jest zdrowa, poza złamaną nóżką w gipsie, czeka ją kilka tygodni klatkowania.

Właśnie przyjęliśmy kolejne maluchy. Urodziły się na wsi, niepotrzebne nikomu…

Dzielnie zniosły podróż, a w hoteliku, szybko odzyskały humor i rozpoczęły się harce. To dwie rude dziewczynki i dwaj chłopcy – czarujący

Nismo vel Torcik pozdrawia ze swojego domu :)

Nismo (dawniej Torcik ) pozdrawia ze swojego domu “Dobry wieczór, razem z narzeczoną adoptowaliśmy pod koniec czerwca Torcika, aktualne Nismo. Aktualnie Nismo

Marianka ma 2 miesiące i dużo cierpienia za sobą. Bezdomność skutkowała poważnym wypadkiem komunikacyjnym.

Gdy młodzi ludzie przynieśli ją do kliniki wydawało się, że niezbędna będzie amputacja nóżki. Jednak dzięki wysiłkom lekarzy, a przede wszystkim Doktora

Maleńka suczka Czika trafiła do lecznicy bardzo chora. Jej stan był na tyle ciężki, że baliśmy się, że nie przeżyje nocy.

Dzięki Pracownicy lecznicy otrzymała natychmiast krew do transfuzji. Przywiozła błyskawicznie swojego psa, który został dawcą. I stał się cud. Sunia przeżyła noc, a

Mariankę przyniesiono do lecznicy w sobotę. Po wypadku. Niejeden lekarz by po prostu ją uśpił. Ale w lecznicy, do której trafiła dano jej szansę. I będzie żyła.

Marianka ma 2 miesiące i uległa wypadkowi komunikacyjnemu. Przednia łapa została bardzo poważnie uszkodzona. Prawdopodobnie nie uda się jej uratować. Chociaż stan

Charlotta i George mają już domy, a my przyjęliśmy kolejne maluchy z mazowieckiej wsi. Tam jest prawdziwy wysyp szczeniąt.

Pręgowany Funt i czarno-biały Dolar to dwumiesięczne pieski. Po wizycie w klinice przyjechały do domu tymczasowego. Na razie odrobaczone i zaczipowane, za

Kuba vel Kosmo to wspaniały, nieduży terierek. Takie pieski są poszukiwane, ale…

Kuba ma niecałe 3 lata i nie widzi. Dziś o tym się dowiedzieliśmy, gdyż odbyła się konsultacja okulistyczna. Zabrany został dzięki wolontariuszom

Wielki powrót małego Gonzo – naszego ulubieńca, któremu już 2 razy się nie udało. Czekamy na ten trzeci wymarzony.

Gonzo przyszedł do nas ze schroniska i szybko znaleźliśmy mu dom. Pojechał do Elbląga. Po rozmowach, ankiecie i spotkaniu wszystko wyglądało super.

Kuba to nieduży, młody terierek. Przybył do nas z bardzo złych warunków. Wypatrzyli go na podlaskiej wsi wolontariusze.

Żywił się skrawkami z pizzy, a na wybiegu, izolowany, w kojcu ze szczurami był bardzo nieszczęśliwy… Jesteśmy szczęśliwi, że mogliśmy mu pomóc.

Polub nas na Facebooku

Polub nasz profil i pomóż znajdować nowe domy dla naszych podopiecznych :) Każdy nowy fan to szansa na znalezienie opiekunów adopcyjnych, wolontariuszy i realną pomoc bezdomnym zwierzętom.